Pielegnacja gorączki


W dzisiejszych czasach zupełnie zapomnieliśmy o słowach ojca medycyny – Hipokratesa: „Dajcie mi gorączkę, a pokażę wam, jak leczyć wszystkie choroby!”. Powszechne stosowanie środków przeciwgorączkowych nie jest korzystnym zjawiskiem. Dostępne szeroko bez recepty, czy to jako pojedyncze leki, czy wchodzące w skład leków przeciw grypie, przyjmowane są nawet, gdy temperatura ciała osiągnie 37 stopni Celsjusza. W rzeczywistości gorączka jest bardzo częstym i niezwykle pożądanym objawem.

Na wstępie należy podkreślić, że wysoka lub trwająca powyżej dwóch dni gorączka, szczególnie jeśli jest niewiadomego pochodzenia, bezwzględnie wymaga dalszego rozpoznania. Może być objawem bardzo poważnych stanów, takich jak: zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie mózgu, zakażenie dróg moczowych, zapalenia górnych dróg oddechowych, zatok obocznych nosa, oskrzeli, płuc, ucha środkowego, wątroby, jelit, czy innych typowych chorób wirusowych i bakteryjnych. Ponadto wysoka gorączka nie jest pożądana, zwłaszcza u osób przewlekle chorych (a w tym ze skłonnością do drgawek w rodzinie, padaczką, niewydolnością krążenia czy oddychania).

Dlatego stan ogólny oraz badanie lekarskie pełni kluczową rolę w postępowaniu z gorączką. W dalszej diagnostyce posługujemy się także badaniami dodatkowymi: morfologia, OB, ocena stanu odwodnienia: elektrolity, mocznik, kreatynina.

36,6

Prawidłowa temperatura ciała waha się w ciągu doby i mierzona pod pachą najczęściej wynosi 36,6-37,2 stopni C, a w odbytnicy 36,5-37,8 stopnia C. Wzrasta po godzinie 15-16 i jest najniższa po północy. Bywa, że u osób chwiejnych emocjonalnie temperatura nieco podnosi się i mierzona pod pachą wynosi 37,4-37,6. Stąd tak ważne jest poznanie temperatury w stanie zdrowia.

O gorączce mówimy przy wzroście temperatury powyżej 38 stopni w pomiarze dziennym i 38,5 w pomiarze wieczornym.

I jest to lekka gorączka. Odpowiednio w pomiarach wieczornych: 39 stopni to mierna gorączka, 39,5-40,5 to znaczna gorączka i temperatura 41 stopni to już stan zagrożenia życia.

Gorączka jest cennym objawem

Zanim sięgniemy po chemiczny środek przeciwgorączkowy, zgodnie z mylącym, ale powszechnie znanym hasłem reklamowym „groźny dla gorączki – bezpieczny dla dziecka”, zawsze zastanówmy się nad znaczeniem gorączki dla nas, dla naszego ciała. Przy braku przewlekłych schorzeń jest ona niezwykle cennym objawem. Pozwala zwiększyć przemianę materii o 10% przy wzroście o każdy 1 stopień C. Można przyjąć, że tak silna mobilizacja warunkuje prawidłowe działanie układu odpornościowego oraz układów wydalniczych tj. wątroby, nerek, skóry i płuc usuwających toksyny z organizmu. Pod nadzorem swojego lekarza starajmy się pielęgnować to, co otrzymaliśmy w darze od Matki Natury.

Naturalnie w gorączce

W praktyce częstym objawem towarzyszącym podniesionej ciepłocie ciała jest lęk chorego i jego rodziny (często nieuzasadniony) przed wyżej wspomnianymi chorobami i ich poważnymi powikłaniami. Z tym faktem związana jest też wygoda w zaopatrzeniu się w środki przeciwgorączkowe, a w skrajnych przypadkach nawet leki przeciwdrgawkowe i przeciwbakteryjne (nawet w infekcjach wirusowych – takich jak np. grypa!). „To od razu stawia na nogi!”…

Zanim udamy się do apteki po paracetamol i jego pochodne, w zależności od stanu chorego, a najlepiej po konsultacji lekarskiej, możemy zastosować kilka zabiegów przynoszących natychmiastową ulgę w gorączce.

Przykrycie chorego jedynie poszewką lub prześcieradłem przy wysokiej gorączce (gdy stopy są zimne, należy docieplić je ciepłą butelką).

Przykrycie grubą i ciepłą kołdrą przy stanach podgorączkowych do 38 stopni.

Ocieranie i obmywanie wodą o temperaturze pokojowej, okłady i zawijania. Zwłaszcza przy wysokiej gorączce należy unikać okładów na czoło ze względu na szok termiczny dla układu nerwowego i możliwość wystąpienia drgawek.

Kąpiele ochładzające o temperaturze o 1-2 stopni niższej od mierzonej gorączki, następnie w ciągu 10 min. dolewamy zimną wodę obniżając temperaturę kąpieli o 10 stopni C.

Nacieranie karku, grzbietu, skroni, mostka, pachwin, okolic podkolanowych, nadgrastków i stawów skokowych maścią bursztynową kilkakrotnie na dobę.

Masaże – np. okrężny brzucha.

Dieta w gorączce

Aby powyższe zabiegi mogły okazać się skuteczne, należy pamiętać o odpowiednim nawodnieniu i właściwej diecie. Zwykle naturalnym objawem towarzyszącym gorączce jest niechęć do jedzenia. Stąd, powinniśmy przyjmować czystą wodę lub naturalne soki (z marchwi, czarnej porzeczki, dzikiej róży, grejpfruta czy pomarańczy) rozcieńczone wodą oraz wykluczyć produkty zawierające białko odzwierzęce, takie jak: mięso, mleko, sery i jaja. Przy spadku temperatury możemy rozszerzyć dietę o buliony i zupy warzywne.

Innym sposobem „pielęgnacji” stanów gorączkowych jest stosowanie naparów ziołowych z kwiatu lipy, bzu czarnego, ziela skrzypu, kwiatu rumianku, owocu malin, liści brzozy, kwiatu tawoły, owocu głogu, dzikiej róży czy liścia pokrzywy.

Dla stosujących homeopatię, warto wspomnieć również o środkach leczniczych zarówno pojedynczych, takich jak Aconitum czy Belladonna, czy złożonych (Belladonna comp., Viburcol).

Pamiętajmy, że tylko łagodne obniżanie gorączki o ok. pięć kresek co 12-24 godziny będzie dla nas dobroczynne. Nie zaburzy naturalnego przebiegu procesu i przeprowadzi chorego przez przełom uzdrawiający – tj. przesilenie objawów – ku zdrowiu.

Przyspieszenie przebiegu tego procesu może jedynie odwlec chorobę, a nie usunąć przyczynę.

Opracowano na podstawie: A. Mnich – „Lecznicze działanie gorączki”, S. Illing, S. Spranger – „Pediatria – Poradnik Kliniczny”.

Autorzy: E.Lorenc, M.Lorenc